Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Polska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Polska. Pokaż wszystkie posty
Wolność zrzeszania się, czyli gdzie leży granica swobód obywatelskich…
faszyzm młodzież wszechpolska mw neonaziści obóz narodowo-radykalny onr Polska problemy społeczeństwo
Zacznijmy może od krótkiej definicji:
„jedno z podstawowych praw i wolności obywatelskich odnoszące się do
możliwości stowarzyszania się obywateli w dowolne (mieszczące się w porządku
prawnym) organizacje społeczne.”
I tu powstaje pytanie, co
właściwie powinno znaczyć sformułowanie „mieszczące
się w porządku prawnym” i właściwie kto powinien to weryfikować? Wciąż
zachodzi bowiem pewne zjawisko, które mnie co najmniej fascynuje. Jakim cudem
Młodzież Wszechpolska i Obóz Narodowo-Radykalny nadal są legalne? Oficjalnie polskie
prawo potępia nazizm. Wystarczy pójść na pierwszy lepszy marsz z udziałem
członków którejkolwiek z tych organizacji, żeby bez większego wysiłku zrobić dziesiątki
zdjęć dokumentujące ich ulubiony gest – tzw. „heil Hitler”. Łącząc to z ich
rasistowskimi hasłami trudno doszukiwać się tutaj „odczarowywania” gestu „Ave
Cezar”. Z resztą, to nie starożytny Rzym, Cezara nie mamy i nawet nigdy nie
mieliśmy. Jak zatem inaczej odczytywać zachowanie Wszechpolaków niż jawne
afiszowanie idei nacjonalistycznych/nazistowskich/faszystowskich (jak zwał tak zwał,
każdą z tych nazw łączy pewien wspólny rdzeń). Do tego ich legalne marsze
często kończą się dewastacją przestrzeni publicznej. Można by rzec, że dzięki
nim, 11 listopada od kilku dni jest Narodowym Dniem Rozpierduchy. Za to 12-19
listopada moglibyśmy spokojnie ochrzcić Tygodniem Sprzątania po Chołocie. Żeby
było zabawniej, na koniec każdej takiej „imprezy” wszyscy bardziej lub mniej
zgoleni polscy neonaziści wracają spokojnie do domów…
Tymczasem cytując obowiązujący w
tym kraju Kodeks Karny:
Rozdział XXXII:
Przestępstwa przeciwko porządkowi publicznemu
Art. 256 Propagowanie
faszyzmu i totalitaryzmu
§ 1. Kto publicznie propaguje faszystowski lub inny totalitarny ustrój państwa
lub nawołuje do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych,
rasowych, wyznaniowych albo ze względu na bezwyznaniowość, podlega grzywnie,
karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
§ 2. Tej samej karze podlega, kto w celu rozpowszechniania produkuje, utrwala lub sprowadza, nabywa, przechowuje, posiada, prezentuje, przewozi lub przesyła druk, nagranie lub inny przedmiot, zawierające treść określoną w § 1 albo będące nośnikiem symboliki faszystowskiej, komunistycznej lub innej totalitarnej.
§ 2. Tej samej karze podlega, kto w celu rozpowszechniania produkuje, utrwala lub sprowadza, nabywa, przechowuje, posiada, prezentuje, przewozi lub przesyła druk, nagranie lub inny przedmiot, zawierające treść określoną w § 1 albo będące nośnikiem symboliki faszystowskiej, komunistycznej lub innej totalitarnej.
O realizacji paragrafu drugiego
nie raz słyszeliśmy w mediach. A to gdzieś koszulki ktoś rozprowadzał ze
skrzyżowanym sierpem i młotem. A to gdzieś zdarzyło się ścigać kogoś za Che
Guevarę na T-shircie… A aresztowanie i skazanie na podstawie paragrafu
pierwszego uczestników neonazistowskich spędów? Cisza… Baaa! Już nawet SLD miało okazję domagać się
delegalizacji MW i ONR, ale niestety, bez skutków. Zaraz się mali skinheadzi
oburzą, że się im prawo do wolności słowa odbiera. A prawda jest taka, że dla
zachowania społecznego ładu, wolność słowa kończy się tam, gdzie godzi w dobro
innych ludzi i zaczyna namawiać do ludobójstwa. A to właśnie swoimi hasłami
czynią członkowie wspomnianych organizacji. Wystarczy spojrzeć na ich
wypowiedzi o jakiejkolwiek mniejszości. I my, w demokratycznym kraju na to
pozwalamy? Z punktu widzenia bezpieczeństwa społecznego, jedyna nadzieja w tym,
że oni może i głośno krzyczą, gdy są bezimienną masą, ale żaden z nich nie ma
dość charyzmy, kultury i inteligencji, by móc dorwać się do najważniejszych
foteli w świecie polityki. Jeśli jednak taki by się znalazł, to najpewniej na
kratach historii podzielilibyśmy losy III Rzeszy.
Czy naprawdę, nikt nie widzi
swastyki wpisanej w ich symbol ONR? Czy tylko przymyka oczy, bo jest mu to na
rękę? W końcu, po co się wychylać… A jeśli jakikolwiek Wszechpolak czy ONRowiec
to czyta – wiecie, że jesteście tak Katoliccy z tymi swoimi symbolami, jak
choinka? Dlaczego jak choinka? Bo i choinka i swastyka (zwłaszcza ta z
wygiętymi ramionami) są w oryginale symbolami pogańskimi. Zatem Wasz „krzyż +
swastyka” chwalą przy okazji magię i boginię Kali. No chyba, że to coś na
Waszych flagach to tylko reprezentacja spopularyzowanej przez gry komputerowe
wizji celownika karabinu maszynowego.
A może, tak po prostu, czasem dobrze by było, żeby ci którzy swobód obywatelskich nadużywają, mogli by zostać ich pozbawieni?
Górnictwo, problem nasz powszedni...
ekonomia gospodarka górnictwo Polska problemy
Cytując Ryszarda Petru „Ile
jeszcze miliardów chcemy jako Podatnicy zapłacić za ratowanie nierentownego
górnictwa?”. Moim zdaniem samo to pytanie jest, najzwyczajniej w świecie, źle postawione.
Jasne, związki zawodowe nie służą optymalizacji produkcji i zysku firmy, ale… Należałoby
najpierw spytać „Jak długo jeszcze będziemy przymykać oko na źródło
nierentowności górnictwa”.
Subskrybuj:
Posty
(
Atom
)


